Recenzja filmu Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi

Marka „Gwiezdne Wojny” jest bardzo znana oraz rozpowszechniona. Twórcy mogą sobie pozwolić na dużo, ponieważ zawsze znajdzie się już rzesza fanów zafascynowana tym światem. Wydawać by się mogło, że przy „Przebudzeniu Mocy” Abrams zrobił film nudny, ale bezpieczny. Na „Ostatni Jedi” czekaliśmy dwa lata. Średnio co dwa lata jest wydawany kolejny epizod. Filmowcy mieli przed sobą niełatwe zadanie. Musieli sprostać oczekiwaniom widzów.

Mogę śmiało stwierdzić, że wszystko się Rianowi Johnson udało. Ostatni Jedi nie jest dla części osób filmem idelanym, bo niestety nie da się sprostać oczekiwaniom wszystkim. Jednakże plusy filmy przysłoniły jego minusy, co czyni go w mojej opinii wyjątkowym. „Ostatni Jedi” jest niezwykłą, międzygalaktyczną przygodą pełną emocji. W filmie przecież o to chodzi, aby był dla widza pewnym przeżyciem oraz zapamiętał historię na długo po seansie.

Moc, która zaskakuje

Sama historia tego filmu zaczyna się mniej więcej w tym momencie, gdzie kończy się „Przebudzenie Mocy”. Sama fabuła zaczyna się w kosmosie. Można zauważyć, iż istnieje podział na dwa wątki, a później nawet na trzy wątki. Jeden jest taki „minitarno-ucieczkowy”, a drugi „o mocy”. „Ostatni Jedi” zawiera mnóstwo odwołań do poprzednich serii sagi. Johnson już jednak wie jak takie coś zrobić, aby nie było marudzenia typu to już było…. gdzieś to widziałem… przecież to było w tamtej części sagi… Jednakże można zauważyć, iż wszystko jest ze sobą dobrze zgrane i raczej nie powinniśmy narzekać. Siłą filmu jest wodzenie widza w ekran. Ja osobiście mam bardzo dobre wrażenia, co do tego. No ale jedni powiedzą, że jest to super, wow, a drudzy powiedzą „Co to za szajs?”. Nikt nie jest w stanie wszystkim wygodzić i o tym należy pamiętać.

Moc słabnie z czasem

A więc wspomniałem już o ogólnych atutach, więc teraz należy napisać o rzeczach, które nie do końca się zgrały. Początkowa część filmu wydaje się być dynamiczna. Sceny są szybko przeskakiwane. Niektóre drobne sceny mogą wydawać się głupie, niepotrzebne, ale są dosyć istotne. Momentami „Ostatni Jedi” kroczy również momentami ścieżką dzieł Marvel Studios, dzięki czemu bywa zabawny. To śmieszkowanie rozjaśnia ciemności, które się pojawiają w fabule. Disney w swojej koronnej marce może jednak sobie na to pozwolić. Wszystkie te takie niedociągnięcia jednak zostały przysłonięte dzięki ogromnej dawce energii, emocji. Na każdą wadę przypada zaletę, więc widz nie zauważa żadnych niedociągnięć. Świadczy to o klasie Riana Johnsona. Sama historia tego epizodu jest tak zrobiona, aby nie było takich wciśnięć scen typu „bo tak”

Bohaterowie pełni mocy

Wśród bohaterów można wyróżnić takich, którzy mają swoją osobliwą moc. Wszystkie postacie posiadają swoją intelektualną moc. U innego zostaje ona dopiero co odkryta, co wiąże się z tym, iż koniec, końcem dobro nigdy nie ustaje. Ja osobiście bardzo dobrze przyjąłem wszystkich bohaterów. Ich charakter, który jest pokazywany w filmie jest interesujący, fascynujący. Moc, która sprawia bardzo dobre wrażenie na widzach, powoduje że śmiało mogę napisać, iż każdy z bohaterów zasługuje na swoją uwagę. Jest to dosyć mocny atut tego filmu. Łatwo może każdemu z nas to przypaść do gustu.

Moc obrazu

Patrząc na film całościowo, nie ma się czego przyczepić co do jakości pokazywanego obrazu. Mam tu na myśli użycie efektów specjalnych, pokazywanie krajobrazu itd. Jest to bardzo ważne. Każdy zapamiętuje film po tym, co widział. Cieszy mnie to, iż obraz został bardzo dobrze przedstawiony. Możemy zauważyć, że każdy szczegół kamienia, mocy, przestrzeni kosmicznej ma swój uosobiony klimat. Nie będę się Wam jakoś tutaj rozpisywał o tym więcej, z tego powodu iż z własnego doświadczenia wiem, że osoby które widziały ten film wiedzą o czym piszę. Wszystko idealnie pod tym względem jest dobrze dobrane.

Podsumowując, uważam iż film „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi” jest bardzo dobrym filmem. Zapamiętam go na długo, a o to właśnie chodzi. Nie potrafię się już doczekać kolejnego epizodu. Sam klimat, który stworzył ten film spowodował, iż nawet nie odczułem kiedy ten film minął. Tak jakby zatrzymałem się w czasie. Gdybym miał go Wam polecać, to z serdecznościami go Wam oczywiście polecam. Każdy może mieć swoje zdanie. Ja mam takie. Ostatni Jedi obudził we mnie nową moc, którą wykorzystuję w codziennym życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *